O autorze
Fundacja DKMS działa od 28 listopada 2008 r. jako niezależna organizacja non-profit. W tym czasie liczba potencjalnych dawców we wszystkich polskich bazach, wynosiła niespełna 40 tysięcy. Dziś sytuacja uległa znacznej poprawie i ogółem w Polsce zarejestrowanych jest ponad 1 milion potencjalnych dawców. Fundacja DKMS jest największą bazą potencjalnych dawców w Polsce.

Dzień Dla Życia

M. Kaczmarek
Martyna Kaczmarek, piękna dwudziestolatka, szykująca się na wakacyjny wyjazd. Gdy przyjrzymy się jej głębiej, odkryjemy odpowiedzialną kobietę, która postanowiła udowodnić , że jeśli się tylko chce, można nawet zorganizować Dzień Dla Życia.

DKMS Polska: Skąd wziął się pomysł na organizacje Dzień Dla Życia?



Martyna Kaczmarek: Szczerze powiedziawszy był to przypadek. Jeszcze będąc w liceum w Szczecinie i działając w samorządzie szkolnym wpadliśmy na pomysł, by zorganizować właśnie taki pierwszy Dzień Dla Życia. Bardzo szybko okazało się, że uczniom naszej szkoły bardzo się spodobała koncepcja, aby w tygodniu oddawać krew. Dlatego doszliśmy do wniosku, by pójść z tym do innych szkól na terenie Szczecina. Inicjatywa cieszyła się powszechnym powodzeniem i zainteresowaniem.

DKMS Polska: Co Was zainspirowało do tej inicjatywy?

Martyna Kaczmarek: Wraz z ukończeniem 18 roku życia, pojechaliśmy ze znajomymi do Centrum Krwiodawstwa, by oddać krew. Wracając zobaczyłam „krwiobus” i wpadłam na pomysł, by stworzyć taką możliwość na terenie szkoły, aby koledzy nie musieli nic więcej robić tylko oddać krew. Idąc tym tokiem myślenia wpadliśmy dalej na pomysł, by jeszcze zarejestrować przy tej okazji dawców szpiku i nawet zorganizować oświadczenia woli o przekazaniu organów na wypadek śmierci. I tak powstała cała koncepcja akcji „ Dzień Dla Życia”. Założeniem podstawowym było, aby młodzi ludzie wchodząc w okres pełnoletności mogli podzielić się cząstką siebie i uratować życie ludzkie.

DKMS Polska: Nie było żadnych głosów krytyki, że jesteście za młodzi, aby wychodzić z takim pomysłem?

Martyna K.: Wszyscy naszą inicjatywę bardzo pozytywnie ocenili, nawet media szybko podłapały ten temat.

DKMS Polska: W momencie, gdy przyjechałaś na studia do Warszawy próbowałaś przenieść koncepcję na swoją uczelnię?

Martyna K.: Tak, ale okazało się, że na mojej uczelni już jest podobna inicjatywa pod nazwą ,,Wampiriada, i nie było potrzeby jej dublowania.



DKMS Polska: Ale przecież ,, Wampiraida” to akcja oddawania krwi, a inicjatywa Dzień Dla Życia to coś więcej?

Martyna K. : Tak, Dzień dla Życia to promocja idei dawstwa, na którą składają się 3 elementy: dawstwo krwi, szpiku oraz organów po śmierci. W najbliższą sobotę: 4 lipca organizujemy w Warszawie masowy zlot osób, które są już krwiodawcami i takich, które chcą dopiero nimi zostać. Przy okazji w tym samym miejscu i czasie uczestnicy zlotu będą mogli zarejestrować się, jako potencjalni dawcy szpiku oraz złożyć swoje oświadczenie woli, czyli wyrażenie chęci o przekazaniu swoich narządów pośmiertnie.

DKMS Polska: Podobno spodziewacie się około 3000 osób. Jest to dużo, czy mało jak na pierwszy tego typu zlot?

Martyna K.: Wydaje mi się, że raczej dużo. Faktycznie, to pierwsza tego typu impreza w Polsce. Dotychczas nie było takiej możliwości dla Krwiodawców, by mogli przyjechać i spotkać się z podobnymi sobie. Chcemy tą imprezą podkreślić, że ta grupa społeczna jest bardzo ważna i należy jej się uwaga. Dużo się mówi o krwiodawcach i dawcach, ale mam wrażenie, że nie robi się wiele, by tę grupę docenić. W różnych miastach i miasteczkach są kluby honorowych krwiodawców w związku z tym zaprosiliśmy ich do tego spotkania. Wiadomość o zlocie kolportujemy przez media społecznościowe, różne centra krwiodawstwa rozwiesiły plakaty, a nawet Koleje Mazowieckie udostępniły nam miejsce na spoty reklamowe w pociągach.

DKMS Polska: Co będzie się działo na zlocie 4 lipca? Jakie będą punkty programu?

Martyna K.: Chcemy aby była to impreza integracyjna dla tych, którzy dawcami już są i dla tych, którzy noszą się z takim zamiarem. Wiem, że jest wiele osób, które mają potrzebę, aby się spotkać i że bardzo szykują się na przyjazd. W programie będzie również: bicie rekordu Polski w ilości zebranej krwi w ciągu jednej akcji, wystawa rysunków związanych z Krwiodawstem, pokazy pierwszej pomocy, pokazy strażackie, możliwość wykonania podstawowych badań medycznych, zarejestrowania się jako potencjalny dawca szpiku i wiele innych.
Jeśli ten zlot okaże się sukcesem, zbierzemy dużo krwi, zrejestrujemy sporo dawców, to za rok zrobimy jego powtórkę.

DKMS Polska: A dlaczego na datę imprezy wybraliście 4 lipca i dlaczego Stadion Narodowy w Warszawie.

Martyna K.: Wybór tej daty wziął się stąd, że w wakacje bardzo brakuje krwi, a również w wakacje jest jej większe zapotrzebowanie, bo wypadków jest więcej niż zwykle. Natomiast Stadion Narodowy wybraliśmy , ponieważ szczęśliwie dla nas zarządca zgodził się udostępnić nam jego powierzchnię nieodpłatnie. Dodatkowo przez swój czerwony kolor doskonale kojarzyć się może z krwią.

DKMS Polska: Jak planujecie logistykę tego przedsięwzięcia?
Martyna K.: Spodziewamy się, że około 400 osób odda krew dlatego będziemy mieli kilka punktów poboru krwi w 4 krwiobusach. W każdym autobusie zaplanowanych jest 5-6 pielęgniarek i jeden lekarz. Mam nadzieję, że zbierzemy około 200 litrów. Tę krew rozdzielimy na różne Ośrodki Krwiodawstwa w Polsce.

DKMS Polska: Jaka jest procedura oddawania krwi?

Martyna K.: Przede wszystkim wypełniamy ankietę, oddajemy próbkę hemoglobiny i jeśli wszystko jest OK to idziemy do punktu oddania. Nic skomplikowanego.

DKMS Polska: Czy dużo osób w Polsce oddaje krew regularnie?
Martyna K.: Podobno około 700 tysięcy rocznie. Niestety dziś spadająca jest świadomość potrzeby oddawania krwi, szczególnie wśród ludzi młodych. W czasach komunizmu świadomość ta była duża, można było nawet dostać dodatek do emerytury, dziś już nie ma takich środków motywacji, ale co najgorsze brakuje też edukacji . W Polsce krwiodawcy mają dużo większe przywileje niż w innych krajach. Począwszy od tego, że ustawowo mamy dzień wolny od pracy za każdy dzień w którym oddajemy krew, przysługuje nam posiłek i 8 czekolad. Jeśli natomiast oddamy 5L(kobiety) 6 L (mężczyźni) nie stoimy w kolejkach w lekarza czy w aptekach.

DKMS Polska: Przejdźmy do kwestii edukacyjnych. Ile możemy oddać krwi na jeden raz, aby nie spowodować skutków ubocznych ze względu na zdrowie?

Martyna K.: 450 mililitrów, to jest jedna jednostka krwi. Ta jednostka regeneruje się objętościowo w ciągu kilku godzin, a składnikowo w ciągu kilku tygodniu. Pobiera się ją maksymalnie do 8 minut. Niestety, jest trochę mitów wokół krwiodawstwa, jak np. jeśli regularnie oddajemy krew to dojdzie do jej nadprodukcji i ,,wybuchną” nam żyły. Udowodnione jest naukowo, że krew oddawana regularnie jest zdrowsza, ponieważ następuje jej naturalna wymiana. Określone są ramy czasowe wg. których oddaje się krew np. kobiety 4 razy w roku co dwa miesiące, a mężczyźni 6 razy co dwa miesiące. Wszystko to jest medycznie potwierdzone badaniami i nikt nie ryzykuje niczyjego zdrowia, a tym bardziej życia.

DKMS Polska: To podobnie jak mity wokół idei dawstwa szpiku. Jakie są Pani obserwacje, skąd biorą się takie mity?

Martyna K.: Mity te biorą się z niewiedzy i domysłów. Podobnie jest w przypadku idei dawstwa narządów, są one przerażające i wcale nie dziwi mnie, że idea ta jest tak mało popularna w Polsce. Proszę sobie wyobrazić, że są osoby, które wierzą, że narządy są pobierane od ludzi, którzy mogliby przeżyć, czyli, że lekarze nie stwierdzają zgonu tylko celowo pobierają organy dla innych potrzebujących. Dlatego aby walczyć z tymi mitami ważne jest prowadzenie akcji uświadamiających i w tym celu założyliśmy z kolegami Fundację Dzień Dla Życia. Aktualnie działa w niej prawie 30 osób, są to wszyscy młodzi ludzie, studiujący. Cele statutowe naszej fundacji to szerzenie idei krwiodawstwa dawstwa szpiku i transplantacji w społeczeństwie. Chcemy nie tylko organizować zbiórki krwi ale również prowadzić różnego rodzaju kampanie społeczne. Nie tylko w mediach społecznościowych, ale też organizując prelekcje o tym w szkołach gimnazjalnych, licealnych, a nawet podstawowych. Myślę, że gdyby młodzi ludzie dowiedzieli się o tej poważnej sprawie w sposób przyjemny np. przez zabawę lub w rozmowach z rówieśnikami, to cała ta idea byłaby bardziej rozpowszechniona i skuteczna. Dlatego zaczynam tworzyć struktury fundacji w całej Polsce.



DKMS Polska: Teraz już rozumiem, dlaczego zostałaś laureatką konkursu zwykły bohater.

Martyna K.: Jest to niezwykły konkurs, który ma za zadanie pokazać ludzi, którzy mają fajne pomysły, by robić coś dla innych. Są trzy kategorie: inicjatywa społeczna, bohaterstwo, i fair na co dzień względem innych. Ja zostałam wybrana w kategorii „inicjatywa” za projekt Dzień Dla Życia. Zgłosił mnie mój chłopak i kiedy dostałam telefon z informacją, że jestem w finale z wrażenia dostałam gorączki, bo byłam jedną z 9 osób, które zakwalifikowały się spośród 6000 zgłoszeń. To było dla mnie ogromne wyróżnienie, pomimo tego, że ostatecznie nie wygrałam.

DKMS Polska: Masz tylko 20 lat, skąd u Ciebie takie przedsiębiorcze podejście?

Martyna K.: Chyba taka się urodziłam, ale również w jakimś stopniu wpłynęły na to wydarzenia w moim życiu. Szybciej dorosłam i zrozumiałam, co tak naprawdę liczy się w życiu.

DKMS Polska: Co takiego się wydarzyło?
Martyna K. Gdy miałam 12 lat moi rodzice rozwiedli się i zrozumiałam, że najważniejszą sprawą w życiu jest więź międzyludzka, rodzina. Nic tak naprawdę nie ma wartości, gdy tego nie ma. Myślę, że finalnie, rozwód rodziców wyszedł mi na dobre. Mama pomogła mi wyciągnąć z tego tylko to, co dobre i pozytywne. Dziś mając 20 lat, jestem bardziej dojrzała niż moi rówieśnicy.

DKMS Polska : Skąd dowiedziałaś sięo Fundacji DKMS Polska?

Martyna K.: Miałam 14 lat kiedy moja mama zarejestrowała się w bazie DKMS, więc jak tylko ukończyłam 18 lat, od razu się zarejestrowałam. Zamówiłam pakiet przez internet i jestem w waszej bazie potencjalnych Dawców. Teraz tylko czekam na telefon z informacją, że mogę być czyimś dawcą faktycznym, choć mam nadzieję, ze mój genetyczny bliźniak jest zdrowy.

DKMS Polska: Życzymy szczęścia, abyś już wkrótce miałaswój prywatny Dzień Dla czyjegoś Życia. Niech telefon zadzwoni z dobrą wiadomością.

Martyna K.: Dziękuję bardzo. Zapraszam też wzystkich na Zlot dla Życia, który odbędzie się juz 4 lipca. Szczegółowe informacje dotyczace zlotu można znaleźć na Fanpage Fundacji Dzień Dla Życia, lub dołączajac do wydarzenia Zlot dla Życia
Trwa ładowanie komentarzy...