O autorze
Fundacja DKMS działa od 28 listopada 2008 r. jako niezależna organizacja non-profit. W tym czasie liczba potencjalnych dawców we wszystkich polskich bazach, wynosiła niespełna 40 tysięcy. Dziś sytuacja uległa znacznej poprawie i ogółem w Polsce zarejestrowanych jest ponad 1 milion potencjalnych dawców. Fundacja DKMS jest największą bazą potencjalnych dawców w Polsce.

Najlepszy rok

Maciek prowadzi z bratem serwis samochodowy i lubi rozmawiać ze swoimi klientami. Jest przekonany, że często z takich niewinnych rozmów wynika coś wartościowego. Właśnie tak stało się w tym przypadku, kiedy rozmowa z klientem spowodowała, że zarejestrował się jako potencjalny dawca komórek macierzystych.

Dziś nie pamięta nawet dokładnie jak ta rozmowa wyglądała, po prostu podczas kurtuazyjnej pogawędki zaczęli rozmawiać o dawstwie komórek macierzystych. Maćka ten temat zainteresował na tyle, że następnego dnia zamówił pakiet rejestracyjny na stronie Fundacji DKMS Polska. Jak sam wspomina- Do tak szczytnej idei nikt nie musiał mnie długo namawiać.
Początkowo liczył na to, że bardzo szybko zostanie dawcą faktycznym i będzie mógł komuś pomóc. Oczywiście nie życzył nikomu źle, ale w każdym, kto rejestruje się do bazy jest cicha nadzieja, że to właśnie on będzie mógł pomóc komuś, kto na tę pomoc już czeka. Czas jednak mijał, a do niego nikt nie dzwonił. Wtedy pomyślał sobie, że przecież pomagać można także w inny sposób.




Maciek fascynował się zdrowym trybem życie i sportem. Nie zawsze jednak tak było. Był czas kiedy jego waga przekroczyła 115 kg. To właśnie wtedy powiedział sobie – Dość! Muszę coś ze sobą zrobić. Zaczął od nordic walkingu, później włączył fitness, siłownię, bieganie, na koniec doszła jazda na rowerze, która pochłonęła go bez reszty. Pierwsze trasy rowerowe Maćka liczyły po 40km. Z czasem przyszedł czas na dłuższe odcinki. Któregoś dnia wraz kolegą wpadli na pomysł pokonania 450 kilometrów i pojechania nad polskie morze. Zainspirowali tym pomysłem również innych znajomych, i tak, od słowa do czynu, pewnej letniej nocy, czterech kolegów, dotarło do Władysławowa. Ta wymagająca podróż zajęła im 19 godzin i 30 minut.
Wysiłek podjęli nie tylko z chęci udowodnienia sobie własnych możliwości. Wyprawie przyświecał jeszcze jeden cel. Maćkowi i jego kolegom udało się pozyskać sponsorów, którzy dzięki ich wyczynowi przekazali pieniądze na dzieci potrzebujące drogiej rehabilitacji.

Zmęczenie było ogromne, ale dzięki wyprawie połączyli przyjemne z pożytecznym, a satysfakcja z dotarcia do celu, udowodnienia sobie własnych możliwości i pomoc innym wynagradzała cały trud.

Maciek nie wiedział wtedy, że przed nim jeszcze jedno wyzwanie. Może nie wyczerpujące fizycznie, ale wymagające pełnego zdecydowania i podjęcia 100-procentowo świadomej decyzji. W październiku 2015 roku zadzwonił do niego telefon z Fundacji DKMS. Maciek otrzymał wiadomość, że gdzieś ma bliźniaka genetycznego i jeśli tylko chce może mu pomóc powrócić do zdrowia. Był tak podekscytowany tym faktem tak bardzo, że usiadł z wrażenia i jak wspomina - Poczułem się jak "w siódmym niebie". I tak rok 2015 stał się dla Maćka i jego najbliższych bardzo wyjątkowym. Skończył czterdziestkę, został dziadkiem, a do tego mógł jeszcze ratować ludzkie życie.


Wszyscy w rodzinie oraz bliżsi i dalsi znajomi byli pod wrażeniem jego decyzji i całej sytuacji. Wiadomość, że jest gdzieś na świecie osoba z takim samym jak jego układem antygenów HLA, poruszyła ich i zainicjowała dyskusje na temat dawstwa szpiku, a nawet kolejne rejestracje. Gratulacje płyną do dziś. Przyjaciele i cała rodzina jest z Maćka bardzo dumna . Dla dzieci stał się bohaterem, choć sam tego tak nie postrzega i zapewnia, że gdyby miał oddać swój szpik ponownie, nie wahałby się ani chwili. Ale jak twierdzą jego przyjaciele, jest on typem, który gdyby wiedział, że dzięki amputacji ręki mogłaby kogoś uratować, nawet by się nie zastanawiał.
Na szczęście dla Maćka i jego bliskich, dziś są lepsze sposoby ratowania ludzkiego życia niż amputacja czyjejś ręki. Dawstwo szpiku to jedyne dawstwo, które żyjącemu dawcy niczego nie ujmuje.

Ty też możesz podarować komuś szansę na życie. Zostań dawcą rejstrując się on-line na www.dkms.pl/zostan-dawca
Trwa ładowanie komentarzy...