O autorze
Fundacja DKMS działa od 28 listopada 2008 r. jako niezależna organizacja non-profit. W tym czasie liczba potencjalnych dawców we wszystkich polskich bazach, wynosiła niespełna 40 tysięcy. Dziś sytuacja uległa znacznej poprawie i ogółem w Polsce zarejestrowanych jest ponad 1 milion potencjalnych dawców. Fundacja DKMS jest największą bazą potencjalnych dawców w Polsce.

Przeliczyłam się – trafiło na mnie.

Martyna Zięba
Martyna Zięba
Białaczka? Chłoniak? A może inne nowotwory układu krwiotwórczego? Jak często zastanawiamy się nad potencjalnym zagrożeniem takimi chorobami w naszym życiu? Zwykle rzadko, albo wcale. Dopóki wszystko jest dobrze, dopóki nas to nie dotyczy, spychamy na bok przemyślenia, co by było gdyby. Dopiero gdy z chorobą mierzymy się my albo ktoś z naszych bliskich uświadamiamy sobie, że warto zrobić coś więcej, dla siebie i dla innych. Poznajcie niezwykłą historię walki, przyjaźni i nadziei opowiedzianą słowami Marytyny, która doświadczyła choroby na własnej skórze.

Dopóki sama nie zachorowałam, miałam w głowię wizję nowotworu dokładnie taką, jaką kreują media. Szary świat, pełen łysych głów, smutnych twarzy. Ból, cierpienie, śmierć.
Dam sobie rękę uciąć, że każdy z Was sądzi, że rak go nie dotyczy. Ja uważałam, że to problem oddalony o milion lat świetlnych. Że takie rzeczy przydarzają się gdzieś daleko, w innym świecie.



Przeliczyłam się – trafiło na mnie.

Nagle wylądowałam w tym świecie. W miejscu, które znałam jedynie z filmów.
Zdziwiłam się. Nie było wcale smutno, nie bolało tak bardzo, a każdy traktował nowotwór raczej jak grypę, którą po prostu dłużej się leczy.



W szpitalu poznałam najdzielniejszą dziewczynę na ziemi – Martę Patryniak.
Marta nauczyła mnie, że niemożliwe nie istnieje. Jeżeli tylko masz wiarę, możesz wszystko.
Martusia chorowała na ostrą białaczkę szpikową. Niestety chemioterapia nie przynosiła remisji choroby. Przeszczep szpiku był jedynym ratunkiem.Na szczęście dawczyni się znalazła – z Kanady. To Fundacja DKMS organizowała Dni Dawcy Szpiku dla Marty w lutym 2013 roku.

Niestety Marta odeszła we wrześniu, ale to nie znaczy, że to wszystko nie miało sensu. Ona walczyła o każdy dzień, a dzięki przeszczepowi zyskała parę miesięcy życia. Czy wiecie ile to dobrych chwil? Ile poranków? Ile wieczorów...
Mówiła mi:
„Martyna, ja będę walczyć do samego końca, wolę umrzeć, walcząc, Martyna, a nuż wygram 3 dni życia więcej” – niech jej słowa utwierdzą Was w tym, że warto podarować komuś chociaż 3 dni życia więcej.

Mój czas w szpitalu leciał szybko, chemia jedna za drugą. Boże Narodzenie w szpitalu. Wielkanoc w szpitalu. Urodziny w szpitalu.

Moja Mama dźwigała ciężar troski. Myślę, że podpisała cyrograf z kimś ważnym. Obiecała dać życie, żebym ja mogła żyć. Zarejestrowała się na stronie DKMS niedługo po tym, jak ja wyzdrowiałam. Jakiś czas później otrzymała telefon, że ktoś chory potrzebuje pomocy. Wywiązała się z obietnicy. Podarowała nieznanej osobie cząstkę samej siebie. Jestem dumna z mojej Mamy.


Autor: Martyna Zięba

Szkoda tylko, że o tym jak ważne jest rejestrowanie się w bazie potencjalnych dawców szpiku przekonałyśmy się w takich okolicznościach.

Teraz staram się uświadamiać innych, jak to wygląda naprawdę. Zostałam studenckim Ambasadorem Fundacji DKMS, by móc czynnie działać. 9 i 10 kwietnia na kampusie głównym Uniwersytetu Warszawskiego koordynowałam akcją "Dla Ciebie to 5 minut, dla Kogoś to całe życie".

Dzięki takim wspaniałym ludziom jak Martyna i jej mama w ciągu 5 lat wspólnie daliśmy 1089 szans na nowe życie chorym na nowotwory krwi. Każdego dnia do naszej bazy dołączają kolejne osoby, które gotowe są w każdej chwili pomóc innym. Podczas ostatniej edycji akcji "Dla Ciebie to 5 minut, dla Kogoś to całe życie", która odbywała się w ponad 180 lokalizacjach w całej Polsce, gotowość do niesienia pomocy wyraziło aż 13 509 osób.
Jeśli nie udało Ci sie dołączyć do bazy w czasie trwania akcji, możesz to zrobić przez internet rejestrując sie na stronie www.dkms.pl . Być może to Ty będziesz czyjąś szansą na nowe życie.

Więcej o Martynie i jej historii przeczytacie na jej BLOGU Zapraszamy!
Trwa ładowanie komentarzy...